To zależy, do czego go dodajemy i jakie korzyści chcemy czerpać z wprowadzenia do naszej diety jogurtu. Jogurt grecki i typowy jogurt naturalny różnią się nie tylko konsystencją i zastosowaniem, ale także wartościami odżywczymi. Jaki jogurt jest najzdrowszy? Jakie jogurty najlepiej wybierać? Najzdrowsze będą jogurty naturalne. To czas ekscytujący ale często też bardzo stresujący. Pisałam już o tym kiedy zacząć rozszerzanie diety, co podawać niemowlakowi, jaka powinna być konsystencja jedzenia, jakie są zalecenia dotyczące rozszerzania diety, jak często podawać posiłki stałe itd. noworodki do 6. Miesiąca życia – dawka 400 IU/dobę, niemowlęta od 6. do 12. miesiąca życia – dawka 400-600 IU/dobę (w zależności od dawki dobowej wit. D dostarczanej wraz z pokarmem), dzieci powyżej 1 roku – dawka 600-1000 IU/dobę (zależnie od masy ciała). 2. Skład: w 100g - 80 kcal, 6,5g Białko, 1,5g Tłuszcz, 10g Węglowodany (10g w tym cukry) Niezależnie od tego, jaki wariant wybierzemy, jogurty są cennym źródłem białka, probiotyków i innych składników odżywczych, które wpływają korzystnie na nasze zdrowie. Dlatego warto eksperymentować, smakować różne opcje i cieszyć się ich . witam różne są opinie na temat od kiedy można podawać niemowlętom jogurt naturalny. syn ma 7,5 miesiąca. czy mogę mu już zacząć podawać jogurt naturalny? syn nie jest alergikiem, nie znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka alergii. wszelakim "jogurcikom" specjalnego przeznaczenia dietetycznego dla niemowląt od 6tego miesiąca życia mówię "dziękuję, ale nie". dziękuję za odpowiedź KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu Pediatria Żywienie dzieci Dziecko Niemowlę Karmienie niemowlęcia Karmienie piersią Karmienie piersią przynosi wiele korzyści - zarówno mamie, jak i dziecku. Obejrzyj film i dowiedz się więcej na temat naturalnego karmienia maluszka. mgr inż. Katarzyna Krupińska Dietetyk, Wrocław 62 poziom zaufania Dzień dobry, jogurt naturalny można wprowadzać stopniowo, z kilkudniowymi odstępami i w niewielkich porcjach po 7. miesiącu życia. Pozdrawiam Katarzyna Krupińska 0 redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Podawanie jogurtu w 8 miesiącu życia – odpowiada Mgr inż. Agnieszka Kopacz Kiedy najlepiej zacząć niemowlakowi podawać warzywa? – odpowiada Mgr inż. Marta Ścibisz Podawanie innych posiłków u niemowlaka – odpowiada Mgr Magdalena Małecka Podawanie jogurtów i świeżych owoców 6-miesięcznemu dziecka – odpowiada Sylwia Ogrodowczyk Tran dla 5-miesięcznego nimowlaka – odpowiada Lek. Iwa Dziedzic Herbata z czystka w diecie u 7-miesięcznego dziecka – odpowiada mgr inż. Katarzyna Krupińska W jakim miesiącu życia dzieci jedzą jogurty? – odpowiada Milena Lubowicz Karmienie 3-miesięcznego dziecka mlekiem w proszku i suplementacja witamin K i D – odpowiada Mgr inż. Agnieszka Kopacz Czy zalecane jest podawanie kaszek mlecznych w diecie 10-miesięcznego dziecka? – odpowiada Mgr Beata Bondyra Codzienne spożywanie jogurtu – odpowiada Sylwia Ogrodowczyk artykuły Karmienie dziecka w pierwszym roku życia Każda mama musi wiedzieć jak wygląda zdrowa dieta Schemat żywienia niemowląt - prawidłowe żywienie, produkty mleczne i mięso Odpowiednie żywienie niemowląt to przedmiot troski Pieczone placuszki owsiane w wersji dla najmłodszych - wypróbuj smakowity przepis z wykorzystaniem kaszki! Okres urozmaicania diety jest wyjątkowy pod wie Rozszerzanie diety dziecka to taki czas, kiedy wiele rzeczy wydaje się zupełnie nowych i pojawia się mnóstwo pytań. To czas ekscytujący ale często też bardzo stresujący. Pisałam już o tym kiedy zacząć rozszerzanie diety, co podawać niemowlakowi, jaka powinna być konsystencja jedzenia, jakie są zalecenia dotyczące rozszerzania diety, jak często podawać posiłki stałe itd. Ale jest jeszcze kilka ważnych zasad rozszerzania diety, o których nie pisałam, albo tylko wspominałam na blogu (za to często je powtarzam na warsztatach). Jeżeli nie czytałaś jeszcze żadnego artykułu na mojej stronie to zapraszam najpierw do zakładki rozszerzanie diety - znajdziesz tam ściągawkę i teksty o których wspomniałam wcześniej. A teraz najważniejsze zasady rozszerzania diety, o których często zapominamy 1. Rozszerzanie diety trwa dłużej niż nam się wydaje Nie do końca wiem dlaczego, ale często o rozszerzaniu diety mówi się z perspektywy wieku 6-12 miesięcy. Ten 12 miesiąc wydaje się być jakąś granicą, po której nagle coś ma się zmienić w zachowaniu dziecka i jego sposobie żywienia. Granicą, do której wydaje się nam, że powinniśmy odstawić mleko, albo wprowadzić wszystkie nowe produkty do diety malucha. Tymczasem w większości zaleceń dotyczących żywienia małych dzieci mówi się raczej o pierwszych dwóch latach życia. Rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące długości karmienia piersią mówią o kontynuowaniu go właśnie przynajmniej do końca drugiego roku życia. Oczywiście w międzyczasie powinniśmy wprowadzić pokarmy stałe do diety dziecka, ale nadal mleko pozostaje jej ważnym składnikiem. Obserwuję to bardzo często w swojej pracy, szczególnie wśród dzieci karmionych piersią. Ale i maluchy pijące mleko modyfikowane w okolicach pierwszego roku życia nadal mają często jeszcze mocno mleczną dietę, budzą się w nocy na butelkę i nie chcą zrezygnować z picia przez smoczek niezwłocznie po pierwszych urodzinach. Pierwsze miesiące rozszerzania diety to często czas, w którym dzieci jedzą niedużo stałych posiłków. Raczej próbują, uczą się żuć i gryźć, poznają nowe smaki. Jeżeli pozwalamy im jeść według swojego apetytu to ich dieta staje się bliższa diecie reszty rodziny własnie w drugim roku życia a nie w pierwszym. Myślę, że przyjęcie perspektywy, że rozszerzanie diety trwa również w drugim roku życia pozwala na podejście do tego procesu z większym spokojem i bardzo to polecam. Więcej możesz przeczytać we wpisie - mleko to podstawa vs pięć posiłków dziennie. A tu możesz posłuchać o mleku modyfikowanym po 1. roku życia 2. Pamiętaj o gęstości odżywczej, żelazie i dodatku tłuszczu do posiłków Ponieważ niemowlęta jedzą zwykle niewielkie ilości stałych posiłków, to szczególnie ważne jest, żeby proponowane jedzenie było bogate w energię i składniki odżywcze. Najbardziej newralgiczne kwestie to kaloryczność posiłków i dostarczanie żelaza z żywności uzupełniającej. Nie chodzi o to, że mleko traci swoją wartość odżywczą (to nie jest prawda), ale około 6 miesiąca życia zaczyna się okres, w którym stopniowo wyczerpują się zapasy żelaza zgromadzone w życiu płodowym. I również stopniowo oprócz energii dostarczanej z mlekiem dziecko potrzebuje też kalorii z innych posiłków. A więc po pierwszych próbach podawania pojedynczych warzyw czy owoców nie zwlekaj za długo z wprowadzeniem produktów czy prostych dań o dużej gęstości energetycznej. Czyli takich, które mają więcej kalorii i składników odżywczych nawet w małej porcji posiłku: kasz, makaronu, mięsa, ryb, jajek, pieczywa, najlepiej z dodatkiem tłuszczów (są świetnym źródłem skoncentrowanej energii a przy okazji nośnikiem cennych witamin) - awokado, olejów roślinnych np oliwy z oliwek czy oleju rzepakowego, ale też np. oleju z pestek dyni, lnianego czy z czarnuszki. Zobacz wpis o tłuszczach w diecie mamy i dziecka Tutaj film o GĘSTOŚCI ODŻYWCZEJ a tutaj o ŻELAZIE Codziennie w jadłospisie dziecka powinny pojawiać się produkty bogate w żelazo: do wyboru mięso, ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych (np w postaci składnika zupy, sosu czy pasty do maczania lub smarowania pieczywa). Żelazo jest jednym z ważniejszych składników diety małego dziecka, jego niedobory mogą prowadzić do anemii, spowolnienia wzrostu, obniżenia odporoności. Pamiętaj też, że w grupie ryzyka niedoborów żelaza są dzieci, których mamy miały anemię w trakcie ciąży, dzieci które urodziły się przedwcześnie, albo miały szybko przeciętą pępowinie po porodzie (a więc niestety wszystkie maluchy urodzone przez cesarskie cięcie). Podawanie produktów bogatych w żelazo jest też ważne w przypadku BLW, nie podawajcie tylko warzyw i owoców ale też produkty bogate w żelazo. A jeśli dziecko dopiero nabiera wprawy w samodzielnym jedzeniu to możecie podawac je nawet przy każdym posiłku uzupełniającym obok warzyw czy owoców. Dla rodziców wegetarian i wegan wskazówki na temat żelaza od Iwony Kibil znajdziecie w wywiadzie na temat wege dzieci. Świetne artykuły na temat żelaza napisała też Zuza Antecka - możecie zajrzeć do wpisu - dlaczego żelazo jest tak ważne? jeśli ten temat Was interesuje. 3. Urozmaicaj posiłki Wiadomo, że urozmaicenie w czasie rozszerzania diety sprzyja lepszej akceptacji nowych smaków w późniejszym okresie. Dlatego nie bójcie się podawać dzieciom produktów, które wydają Wam się np za gorzkie lub za kwaśne dla niemowlaka. Podawaj też produkty czy dania, których sami nie lubicie albo nie macie w zwyczaju jadać (przy okazji można popracować nad urozmaiceniem swojej diety 😉 ). Można też przyprawiać posiłki dla dziecka (o tym więcej w następnych punktach). 4. Unikaj cukru i soli Przede wszystkim dlatego, że łatwo przyzwyczaić się do słodkiego i słonego smaku, a dużo trudniej się od nich odzwyczaić. Dla niemowlaka każdy nowy produkt to mocne wrażenia smakowe, w końcu do tej pory jadły tylko mleko. Dziecko które dostaje słodzone posiłki będzie dużo mniej chętnie akceptować posiłki niesłodkie a nawet naturalnie słodkie np. owoce. Albo wręcz odmówi jedzenia posiłków innych niż te posłodzone. Drugim ważnym powodem jest to, że słodzenie posiłków cukrem (czy jego zamiennikami np syropami) sprzyja kształtowaniu złych nawyków żywieniowych i zwiększa ryzyko nadwagi i otyłości a w konsekwencji też chorób dietozależnych np insulinooporności czy cukrzycy typu II. Soli zaleca się unikać również ze względu na fakt że wystarczająco duże ilości sodu maluch dostaje w pierwszym roku życia z mlekiem i po prostu nie potrzebuje go więcej. A jego nadmiar może obciążać nerki dziecka i jest powiązany z większym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia. W drugim roku życia sól może zacząć pojawiać się w diecie dziecka ale nie dosalajcie posiłków na talerzu. Raczej będzie to sól która znajduje się w produktach - np serach, pieczywie, niewielkie ilości używane do przygotowywania dań. 5. Ale możesz używać przypraw i podawać jedzenie o wyrazistym smaku Koperek (jako przyprawa), oregano, bazylia, natka pietruszki, nawet papryka, łagodne curry, czosnek, imbir itd. To wszystko są przyprawy które można stosować gotując posiłki dla niemowlęcia czy małego dziecka. Oczywiście najlepiej zacząć od łagodnych ziół i przypraw, ale jeśli dziecko dobrze je akceptuje to można włączyć do przepisów również te bardziej wyraziste. Dzieci bardzo często to lubią! 6. Nie musisz korzystać z gotowej żywności dla niemowląt Sama tego nie wiedziałam kilka lat temu kiedy rozszerzałam dietę mojego starszego syna. Karmienie niemowlaka kojarzyło mi się z marchewką ze słoika i podawaniem jej niemowlakowi leżącemu w leżaczku. Tymczasem w żadnych wytycznych na temat żywienia niemowląt, w żadnych oficjalnych rekomendacjach grup eksperckich nie ma słowa o tym, że należy podawać specjalną żywność niemowlętom. Za to w zaleceniach WHO, ESPGHAN i PTGHIŻD znajdują się tabele, w których wyraźnie opisane jest, że dzieci powinny dostawać posiłki z rodzinnego stołu. Oczywiście pod warunkiem zachowania zdrowej diety i w wersji przygotowanej tak, żeby dziecko poradziło sobie ze zjedzeniem posiłku (np rozdrobnione, pokrojone itd.). Ale jednak mowa o produktach jak dla reszty rodziny. Więcej przeczytasz we wpisie - czy to można podać niemowlakowi. Oczywiście możesz korzystać z gotowej żywności dla niemowląt jeśli chcesz. Wiem, że to wygodne i oszczędza czas. Ale proponuję zachować zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do tych produktów i mimo wszystko czytać ich składy. Szczególnie dotyczy to posiłków "na słodko" - bardzo często zawierają dodatek cukru lub innych słodzideł. Prawo nie zabrania słodzenia żywności dla niemowląt i małych dzieci (chociaż wiadomo że to nie jest zdrowe) a wielu rodziców zakłada, że skoro jest "dla dzieci" to na pewno będzie to zdrowy wybór. Niestety nie zawsze tak jest. 7. Schemat to tylko wskazówka - dzieci czują głód i sytość i to jest najważniejsze Chyba każdy rodzic niemowlęcia widział polski schemat rozszerzania diety przynajmniej raz 😉 Znajdują się tam dosyć dokładnie określone wielkości porcji i liczba karmień na dobę dla poszczególnych okresów wieku niemowlęcego. To co jest bardzo ważne w schemacie to to, że jest on uproszczony. Liczba posiłków i ich wielkość jest orientacyjna. W wersji z 2016 roku (zalecenia PTGHIŻD z 2016 roku) dodano informację, że liczba posiłków i ich wielkość dotyczy karmienia mlekiem modyfikowanym a w przypadku karmienia piersią karmień może być więcej (moim zdaniem na pewno będzie). A chyba najważniejsze jest to, co napisane małym druczkiem na dole schematu: to dziecko ma decydować o ilości zjadanego posiłku. Moim zdaniem to najważniejsza informacja w całym schemacie, niezależnie od tego czy dziecko jest karmione piersią czy butelką. Dzieci czują głód i sytość. To naturalna samoregulacja apetytu i karmienie według potrzeb dziecka pozwala na zdrowe wzrastanie i budowanie dobrych relacji z jedzeniem. Czy macie jakieś wątpliwości na temat rozszerzania diety o których nie pisałam? Czekam na pytania w komentarzach 😉 Bardzo często spotykam się z dylematem rodziców: czy podawać dzieciom jogurty, a jeśli tak to jakie? Jogurty dla niemowląt znanych, wielkich koncernów informują, że ich produkt może być podawany maluchowi już od 6-tego miesiąca życia. Czy na pewno? Od kilku tygodni w Internecie przewijają się komentarze na temat raportu “Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, który został zrealizowany przez Instytut Matki i Dziecka. Jak podawał portal: z raportu wynika, że ” 75% dzieci spożywa nadmierną ilość cukru. W rezultacie aż 32% dzieci w wieku 5–36 miesięcy ma nieprawidłową masę ciała. W przyszłości może to prowadzić do cukrzycy, nadwagi, otyłości lub innych chorób metabolicznych.” Zastanawiam się jednak, czy to wina rodziców, którzy źle karmią swoje dzieci? A może odpowiedzialne są za to koncerny, które podsuwają młodym rodzicom i opiekunom, swoje produkty, bogate w cukier i inne zbędne dodatki? Nie każda z Was jest dietetykiem, nie każdy konsument musi się znać idealnie na składzie i jakości produktów dostępnych w sklepach. Niestety, to właśnie z tej niewiedzy konsumentów, producenci żywności korzystają najbardziej. System podejmowania decyzji o zakupie produktów do jedzenia dla dziecka jest prosty. W telewizji pojawiają się reklamy o danym posiłku dla dziecka, że jest bogaty w witaminy niezbędne do jego rozwoju, w mikroelementy takie jak wapń. Dodatkowo, usłyszeć można, że dany posiłek jest wyprodukowany z najlepszych, wyselekcjonowanych owoców czy warzyw. To już w sumie wystarczy, żeby skusić większą grupę rodziców na wybór właśnie tego, jakby się zdawało, idealnego posiłku dla maluszka. Można też na niektórych opakowaniach jogurtów dla niemowlaków wyczytać, że nie zawiera substancji konserwujących ani barwników. Taka wiadomość często powoduje u rodziców, upewnienie ich, że dobrą decyzję podjęli wybierając właśnie to danie. A tak naprawdę, dany jogurt wcale nie jest wyjątkowy pod tym względem, ponieważ zgodnie z przepisami prawnymi, żaden jogurt dla niemowlaków nie może zawierać tych dwóch dodatków. PAMIĘTAJ: Nie daj się nabrać na marketingowe sztuczki. Przy wyborze produktu nie sugeruj się tylko wyglądem opakowania. To, że jest narysowany uśmiechnięty dzidziuś czy wesoła postać z bajki, to nie znaczy, że naprawdę taki posiłek jest wartościowy dla Twojego dziecka. Nie daj się zwieść dużymi napisami, informującymi czego ten produkt nie zawiera. Lepiej przeczytaj skład i dowiedz się co jest dokładnie w tym deserku. Czyli co tak naprawdę zawiera ten jogurt dla niemowlaka. Zalecenia żywieniowe, przypominają, że dzieciom należy do minimum ograniczyć, podaż soli i cukru. Jak to się ma do oferowanych na sklepowych półkach, na dziale dla niemowląt, produktów? Jogurty dla niemowląt od 6-tego miesiąca bardzo często zawierają olbrzymie ilości cukru. Przesadzam? Absolutnie nie. Jeszcze ani razu nie kupiłam mojej Lence takiego deserku. Dlaczego? Cena jest wygórowana, a jakość w żadnym stopniu, nie przewyższa innych jogurtów. Jak to jest z tym cukrem? Zobacz sama. Przeanalizowałam 3 najbardziej popularne, znanych marek jogurty dla niemowląt. Deserek mleczno-owocowy. Skład rozpoczyna się od mleko pełne 82% i od razu dalej cukier i maltodekstryna (czyli też cukier, tylko pod inna postacią). Później dopiero sok malinowy, ale w ilości jedynie 3,5% – przyznasz, że to niewiele. Oznacza to tyle, że na 100g tego jogurtu jest TYLKO 3,5g soku z malin. Na tym dodatek owoców już się kończy… Dalej jest skrobia modyfikowana, śmietanka, koncentrat białka serwatkowego, kompleks składników mineralnych z mleka, kultury bakterii. UWAGA, znajdziesz tu też substancję zagęszczającą: pektynę, siarczan cynku i aromat. Czy nie wydaję Ci się, że jak na jogurt dla niemowlaka, półrocznego dziecka, to stanowczo za długa ta lista składników i zbyt dużo na niej zbędnych dodatków? A co do cukru, to w jednym małym kubeczku (100g) tego „specyfiku” są 2 łyżeczki cukru!!! Mleczny deserek brzoskwiniowy, a w nim mleko pełne 79%, woda i oczywiście niestety znów cukier. Dopiero po dodatku cukru mamy dodatek owoców, więc już możesz być pewna, że w tym deserku znów jest więcej białego cukru niż owoców. Przecier brzoskwiniowy 3,5%, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające (pektyna, mączka chleba świętojańskiego), kazeinian sodu (z mleka), naturalny aromat, bakterie kwasu mlekowego (zawierają mleko). Jestem pewna, że można znaleźć produkty o znacznie lepszym składzie dla Twojej małej pociechy. Deser jogurtowy z owocami. Ten produkt najbardziej mnie przekonuje. Mleko pełne 62% i dalej już od razu są OWOCE, a nie jak w poprzednich pozycjach wielkie ilości cukru. W tym jogurcie dla niemowląt są: banany* 10%, zagęszczony sok jabłkowy* 9%, jabłka* 7%, maliny* 4%, skrobia, sok marchwiowy* z soku zagęszczonego, substancja zagęszczająca (pektyna, mączka chleba świętojańskiego), regulator kwasowości – węglan wapnia, bakterie kwasu mlekowego. Dodatkowo wiesz, że produkty oznaczone gwiazdką * są z rolnictwa ekologicznego. Dzięki temu masz większą pewność, że jest to produkt naprawdę dobry jakościowo. Jeśli nie masz możliwości przygotować samodzielnie deserku dla dziecka, uważam, że śmiało można od czasu do czasu, skorzystać właśnie z tego deserku firmy HIPP. Podsumowując temat, zawsze wychodzę z założenia, że jak zrobię sama taki jogurt dla niemowlaka, to dopiero wtedy wiem co je moje dziecko. Jestem pewna, że podaję dobry i wartościowy posiłek. Mój jogurt dla niemowlaka: Jogurt naturalny, taki w którym jest mleko i żywe kultury bakterii i do tego dodaję dżem (mój domowy – prawie bez cukru), lub banana, jabłko, czy owoce sezonowe. Wszystko miksuję i mam deser jogurtowy o składzie: mleko, owoce, bakterie fermentacji mlekowej i TYLE! Większa lista składników w takim deserku, jest zupełnie niepotrzebna. A Ty kupujesz jogurty dla swojego niemowlaka? Czy też robisz sama deserki? Którą wersję wybierasz? Pozdrawiam 😉 Sprobuję zatem ;) od tych rad i porad łeb pęka - a okazuje się, ze co jakis czas tendencje się zmieniają - tak jak teraz z glutenem, u nas jeszcze po 10 miesiacu a podobno jest juz nowa teoria ze po 6 mozna - i badz czlowieku mądry Odpowiedz Marchefka napisał(a):Wlasnie sie nad tym zastanawialam kiedy zobaczylam w sklepie deserki Hippa i jeszcze jednej firmy nie pamietam, gerbera albo bobovity - z jogurtem po 6 miesiacu?. Nasza pediatra w rozpisce napisala nam jogurt w 8 miesiacyu a serek w 9. Ja juz sama nie wiem czym tu się kierowac ? Kuilam dzis jeden deserek z jogurtem, ale nie wiem czy podawac juz malemu ? Marchefciu - ja podaję Koralikowi te deserki już od dłuższego czasu tzn. od momentu, gdy skończyła odpowiednio 6 i 9 miesięcy. Przyznam szczerze, że nie pytałam lekarza o zdanie, a Koralik przepada za tymi deserami. Odpowiedz Wlasnie sie nad tym zastanawialam kiedy zobaczylam w sklepie deserki Hippa i jeszcze jednej firmy nie pamietam, gerbera albo bobovity - z jogurtem po 6 miesiacu?. Nasza pediatra w rozpisce napisala nam jogurt w 8 miesiacyu a serek w 9. Ja juz sama nie wiem czym tu się kierowac ? Kuilam dzis jeden deserek z jogurtem, ale nie wiem czy podawac juz malemu ? Odpowiedz Wtrące tylko że Oliwka nie może jeść niczego z Danona , ulewa po serkach, jogurtach i kefirze. Krasnystaw i Milko to nasze ulubione firmy :D Odpowiedz Monia napisał(a):Ola je białe sery, serki i jogurty od skończenia 10 miesiąca. No to już wiem, jak urozmaicać drugie śniadanko Koralika lol Dzięki Moniu :D Odpowiedz W Bakusiach ja też czułam chemię. Kupiłam jednego i dziwiłam się dlaczego Ola nie chce go jeść (a uwielbia serki). Jak spróbowałam przestałam się dziwić... Ola je białe sery, serki i jogurty od skończenia 10 miesiąca. Żółty ser dostała chyba dopiero po skończeniu roczku. Odpowiedz Rzuciłam Danio tylko jako przykład, bo faktycznie do tej pory mało interesowały mnie firmy produkujące coś dla maluchów i tylko Danio znałam. Dzięki Melbuś :D Odpowiedz Sorki, ale byka strzeliłam JOGURTÓW oczywiście tam miało być. Odpowiedz Jeśli coś mogę wtrącić o jogurtach. Mam szwagra który pracuje w instytucie biotechnologii na jednym z uniwersytetów i badali tam skład jogórtów różnych firm. Co się okazało. Produkty z Krasnegostawu biją na głowę firmę D (nie chcę tu nazwy wymieniać, ale się można domyśleć o co jaką firmę chodzi). Odpowiedz A to znaczy, że już możemy próbować lol Koralik nie miała uczulenia pokarmowego :D Dzięki Ewciu :D Odpowiedz Podobno po 10 miesiącu życia można już zacząć podawać jakieś jogurciki, ale dotyczy się to dzieci, które nie miały wcześniej uczulenia pokarmowego. W przypadku kiedy dziecko jest, lub było atopikiem lepiej odczekać jeszcze parę miesięcy. Odpowiedz Ja tez juz daje jogurty, a na sniadanko Maly uwielbia buleczke z serkiem Philadelphia, jest bez konserwantow itp, wiec jest Ok. Dostepu do polskich przetworow niestety nie mam :-(, wiec musze sobie inaczej radzic. Wlasnie tak a'propos glutenu jeszcze, tu, w NIemczech, gluten lekarze zalecaja juz od 6 miesiaca, chociaz i tak my po polsku ;) zaczelismy dopiero niedawno wprowadzac. Odpowiedz

jakie jogurty podawac niemowlakowi